Małe stopy - jak o nie dbać? Jakie buty kupować?

Ze względu na swoją skomplikowaną budowę oraz funkcje, które pełnią, stopy są szczególnie narażone na urazy i schorzenia. Najmniejsze odchylenia w ich budowie mogą skutkować wadami postawy takimi jak: skolioza, artroza, dyskopatia czy zwyrodnienia stawów biodrowych. Prowadzą do nich najczęściej złe nawyki, nieprawidłowe obuwie i zła pielęgnacja. Przed problemami może uchronić wiedza o kształtowaniu się stopy od pierwszych miesięcy życia.

Nauka chodzenia

Z najnowszych badań wynika, że dziecko do nauki chodzenia przygotowuje się już w łonie matki - pcha, kopie, dotyka, uderza stopami i o stopy. Po urodzeniu maluchy doskonalą umiejętności i możliwości stópek: zaczynają odpychać się od podłoża, przesuwają się, obracają, ssą paluchy, dźwigają się najpierw do siadu, potem klęku, stania i chodzenia.

Zwykle około drugiego półrocza życia dziecko zaczyna siadać, a w końcu tego okresu – stawać i chodzić. Niemowlę powinno stopniowo zdobywać poszczególne umiejętności ruchowe, które przygotowują jego układ kostno-mięśniowy. Zanim stopy posłużą jako podpora dla ciała malucha, metodą prób i błędów wypracowują idealny model funkcjonowania. W czasie tego skomplikowanego procesu będą ćwiczyć równowagę i kontrolę napięcia mięśniowego, rozpłaszczać się, koślawić do środka i na zewnątrz.

Co dalej?

Chodzenie boso


Jeśli nie boso, to jak?

W wieku 3-4 lat zaczyna zaznaczać się wklęsłość po wewnętrznej, podeszwowej stronie stopy. Szybki rozwój układu kostnego i wolniejszy układu mięśniowego stanowi ponowne zagrożenie dla stóp – może dojść do ich osłabienia, zwłaszcza przy ograniczeniu ruchu występować mogą wtedy bóle, szybkie męczenie czy uczucie drętwienia, szczególnie przy większym wysiłku fizycznym.

Od samego początku trzeba więc zapewniać dziecku swobodę ruchów kończyn dolnych, rezygnując z ubierania niemowląt w wąskie rajstopy, skarpetki i nieprzystosowane do ich potrzeb buciki.

Z początku malutkie, różowiutkie stópki z czasem robią się długie i szerokie, aby móc dźwigać coraz większy ciężar. Wzmacniają się też ich drobne ścięgna i mięśnie. Jeśli nie będą one dobrze traktowane, będzie to odczuwalne w późniejszym wieku. Do najczęściej występujących wad stóp należą: stopa płaska, stopa płasko-koślawa, stopa szpotawa, stopa wydrążona. Aby zapobiec wszystkim wymienionym schorzeniom konieczne jest dbanie o stopy od pierwszych miesięcy życia.

Codzienne chodzenie w twardym obuwiu z wąskimi noskami pozbawia stopy dopływu powietrza. Warto więc przyzwyczajać dzieci do spacerowania boso, nie tylko podczas urlopu - na plaży czy w ogrodzie, lecz także na co dzień w domu. Bosa stopa, a wraz z nią mięśnie, pracują wtedy najsprawniej, szczególnie jeśli podłoże jest nierówne. Stąpanie bez butów bardzo pomaga w kształtowaniu się sklepienia pulchnej i niezbyt jeszcze foremnej stopy małego dziecka. Kiedy maluch maszeruje na bosaka po piasku, trawie, mchu albo małych kamyczkach, jego palce prostują się, jednocześnie masowane są receptory odpowiedzialne za właściwe funkcjonowanie wszystkich najważniejszych organów i narządów, których zakończenia znajdują się na stopie.

Chodzenie boso wzmacnia mięśnie i więzadła, wpływa także na stopy relaksująco, koryguje płaskostopie oraz zapobiega bólom pleców. Bose szaleństwa łagodzą przeciążenia, na jakie narażone są rosnące stópki. Ważne są też ćwiczenia stóp – radzą specjaliści w dziedzinie pedologii. Chodzenie na palcach, piętach czy zewnętrznych krawędziach stóp może być świetną i zdrową zabawą dla rodzica i dziecka.

Nauka wskazuje, że wady stóp nie występowały u prymitywnych ludów nie noszących obuwia. Badania przeprowadzone w Anglii i Hongkongu dowiodły, że różnorodne schorzenia i wady stopy występowały znacznie częściej u dzieci noszących obuwie niż u chodzących boso.

Mimo postępu nauki, funkcjonuje wciąż kilka mitów i lęków dotyczących “potrzeb” stópek. Należy do nich lęk przed twardym podłożem. Jednakże to na miękkim podłożu maleje sprawność i wydolność mięśni i struktur stawowych, a przez to dziecku trudniej utrzymać prawidłową pozycję. Zbyt miękkie podłoże powoduje, że stópki zapadają się, przekrzywiają do wnętrza, jeszcze bardziej się spłaszczają. Natomiast, kiedy muszą radzić sobie same na różnych nawierzchniach, kształtują lepiej swoje umiejętności (przenoszenie ciężaru ciała i utrzymywanie obciążenia), pracę mięśni, reakcje równoważne. Daje to idealne warunki do rozwoju.

Należy natomiast unikać podłoża śliskiego, na którym dziecko traci kontrolę ruchu i poczucie równowagi. Uruchamia wówczas mechanizmy obronne, które zakłócają harmonijny trening umiejętności stopy.

Stopy to nie tylko organ równowagi, ale i jeden z najdoskonalszych organów czucia. Nawet dorośli potrafią docenić odczucia, jakich dostarcza masaż, chodzenie po piasku, delikatny dotyk czyichś rąk. Stopy wyczuwają rodzaj, strukturę, ukształtowanie podłoża, jego zmiany, ciepło, chłód, informując nas, w jakiej sytuacji się znaleźliśmy. Duże znaczenie odgrywa także termoregulacja. Stópki powinny być lekko chłodniejsze od reszty ciała – wtedy jesteśmy pewni, że spełniają tę swoją funkcję.

Podsumowując – najlepszym butem dla dziecka jest jego własna stopa. Dlatego, ile się da i gdzie się da, pozwalajmy dzieciom chodzić na bosaka.

Niestety bieganie na bosaka jest czasem niemożliwe, więc prędzej czy później każdy rodzic staje przed dylematem, jakie buciki kupić. Wówczas należy w miarę możliwości wybierać modele jak najmniej inwazyjne dla małych stóp. Prawidłowe obuwie dziecięce to takie, które nie krępuje stopy, daje jej swobodę ruchu, a przez odpowiednią wentylację pozwala skórze oddychać. Najlepsze są więc buciki miękkie, tylko z naturalnych materiałów jak skóra czy bawełna.

Wybierzmy tak, aby nasze dziecko nawet w bucikach czuło nadal komfort bosej stópki. Amerykańskie Stowarzyszenie Lekarzy Pediatrów zaleca dzieciom bieganie na bosaka lub w mięciutkich bucikach ze skóry naturalnej z elastyczną podeszwą antypoślizgową i zapięciem niekrępującym stópek. Jak pisze P. Zawitkowski, “zakładanie sztywnych wysokich butów dzieciom to jak zakładanie dorosłym butów narciarskich i chodzenie codziennie”. Do nauki chodzenia najlepsze są, wspomniane wyżej mięciutkie buciki, dające małym stópkom komfort, porównywalny do bosej stopy przy jednoczesnej ochronie przed nieczystościami, ukąszeniami, otarciami, zimnem i pasożytami. Szczególnie narażone na ryzyko urazów są dzieci chore na cukrzycę, stąd nie zaleca im się chodzenia boso.

Pamiętajmy, że stopy są podstawą naszego ciała a ich sprawność stanowi o sprawności całego organizmu. Zwróćmy szczególną uwagę i dbajmy o nie.